Menu

Warszawska Syrenka

blog o Warszawie

WSZYSTKO JEST NA SPRZEDAŻ ?

warszawskasyrenka

Ludzie w ruinach zafundowanych przez Niemców, potrafili pięknie przystroić stół i razem zjeść posiłek. W czasach pokoju jakby nie pamiętamy o tym, że o pewne rzeczy trzeba dbać zawsze.

W czasach, gdy wszystko jest na sprzedaż a światem rządzi pieniądz, w czasach, gdy tylko gromadzimy i konsumujemy a słowo już nic nie znaczy, to zdjęcie staje się jeszcze bardziej symboliczne.

Nie mogło go zabraknąć na blogu.

Fot. Karol Szczeciński, Koloryzacja Mikołaj Kaczmarek Kolor Historii

Fot._Karol_Szczeciski_Koloryzacja_Mikoaj_Kaczmarek__Kolor_Historii

 

ZŁOTE MYŚLI

warszawskasyrenka

Dla niektórych papier to za mało. Złotych myśli na murach nie brakuje. Wybaczamy wandalizm ze względu na sympatyczną wiewiórę. :-)

wawa3_140

SZYLDY NA STARÓWCE

warszawskasyrenka

Szyldy na Starówce to kolejny przykład na to, że warto podnosić głowę do góry spacerując po Warszawie. ;-)

124

177

176

179

178

DOLINA SZWAJCARSKA

warszawskasyrenka

wawa3_253

O Dolinie Szwajcarskiej usłyszałam kiedyś przypadkiem i zainteresowałam się głównie przez nazwę. Gdy w końcu trafiłam na miejsce moje oczekiwania zostały nieco zawiedzione. Ot taki sympatyczny skwer. Miło, ładnie ale bez fajerwerków. Przygotowując ten wpis, chcąc zebrać jakąś wiedzę na temat tego miejsca,  przegrzebałam Internet no i znowu byłam w szoku, tym razem pozytywnym. No bo w życiu bym nie powiedziała, że ten skromny zieleniec ma taką historię.

wawa3_251

A więc Dolina Szwajcarska powstała blisko 200 lat temu i to nie było byle co. A fiu fiu, warszawski ogród wypoczynkowo - rozrywkowy i to przez duże "O". Obejmował 4,5 ha powierzchni.

wawa3_254

Zatem jeśli chciało się pospacerować w tle słysząc muzykę, to należało obrać kierunek - Ujazdów. Początkowo był to otwarty dla wszystkich owocowy ogród, park publiczny z kawiarniami. Potem powstał gmach koncertowy, specjalnie wydzielony ogród dla dzieci tzw. Nowa Szwajcaria, nie zabrakło też występów magików, jasnowidzów i połykaczy ognia.

wawa3_255

Właściwie to czego tam nie było? Konkursy, wystawy, targi owocowe, jarmarki, korty tenisowe, wrotkarnia, korowody kwiatowe, kino, a zimą bardzo popularna w stolicy ślizgawka. Ostatecznie zawitał nawet Cyrk Letni. Jednak wszystko co dobre jak się okazuje, wiecznie trwać nie może. Przez parcelacje ten imponujący ogród stał się małym parkiem. A w czasie wojny pies z kulawą nogą nie chciał tu zaglądać, a to za przyczyną bliskiego stacjonowania gestapo. Wojna zniszczyła to miejsce. A po wszystkim jakoś nie było chęci, żeby je odtworzyć.

Dziś ten zielony punkt w dzielnicy ambasad, może pochwalić się fontanną i rzeźbami. Jest też odsłonięty pomnik pana Sławika i Antalla. 

wawa3_249

A skąd właściwie nazwa Dolina Szwajcarska? Do tej pory ciężko o jednoznaczne ustalenia. Może od drewnianych altanek, które powstały tu dawno temu na wzór szwajcarski? Kto wie. ;-)

wawa3_252

 

 

© Warszawska Syrenka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci