Menu

Warszawska Syrenka

blog o Warszawie

MELDUJĘ POWRÓT ;-)

warszawskasyrenka

Zatem od początku... ;-)

W połowie drogi na dworzec, taksówkarz oznajmił, że skończyło mu się paliwo. Nie. To nie żart. Dzikim pędem zdążyliśmy na szczęście na autobus. Warszawa przywitała nas słońcem. No dobrze... Przelotnym słońcem. ;-)

Wyjazd spacerowy i spokojny, choć aura na kapcie, film i herbatę z pomarańczą.

blog1

Było trochę więcej Pragi niż zwykle. Balaton - z całym szacunkiem nieco przereklamowany... Ale, ale ! 
Spotkałam tam pięknego kota, który zwie się Cyryl i wyleguje się w tym miejscu, jak widać na zdjęciu regularnie. ;-)

Pomnik Kościuszkowców - absolutnie koniecznie do zobaczenia, póki jeszcze stoi w pierwotnym miejscu. 

Co do samej Pragi... Zawsze mówię, że brakuje mi na nią czasu. Nasuwa się jednak przykra myśl, że jak w końcu znajdę ten czas to będzie za późno, bo nowoczesne apartamentowce rosną tam jak grzyby po deszczu, wypierając ceglane kamienice z historią.

blog4

Nowe bulwary wiślane jakoś i tym razem mnie nie przekonały. Leżaki, trochę piasku, trampoliny i jakby więcej betonu niż było... Niby ciekawie, niby coś się dzieje a jednak coraz bliższa mi dzika strona Wisły i wydry, które tam pomieszkują. 

Za to Stare Miasto jeszcze bardziej bajkowe. Pałac Kultury jeszcze piękniejszy. A jesień w Łazienkach... Ach! Wiewiórek jak mrówek. Warto było taskać siatkę orzechów przez pół Polski ! 

blog2

Tym razem nocleg przy Porcie Czerniakowskim okazał się strzałem w dziesiątkę jeśli chodzi o lokalizację. Warszawa w ten weekend tonęła w biało - czerwonych barwach. Jedziemy na Mundial !!! ;-)  Mecz co prawda oglądany nie na Narodowym a na dużym ekranie blisko Narodowego. ;-) Jak się domyślacie autobus powrotny w związku z awansem, był wesołym autobusem ale powrót z Warszawy, jak zawsze wiąże się z tęsknotą za kolejnym wyjazdem. Tym razem być może po to, żeby zobaczyć wielką choinkę na Placu Zamkowym . ;-)

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • Gość *.play-internet.pl

    Hm, a ja Balatonem po 'remoncie' byłem bardzo pozytywnie zaskoczony. Fontanną mogę się bawić do znudzenia :-)
    Inna sprawa, że to miejsce na ładniejszą pogodę...

    Zaraz, zaraz. Co to ma znaczyć, dopóki pomnik kościuszkowców stoi? Są jakieś plany, żeby go przenieść?
    Cóż, w sumie teraz moda na gadanie o pachołkach Rosji, więc całkiem możliwe, że nie przeniosą, ale po prostu rozwalą...

    Bulwary pfuj.

    A od choinki to Ty się nie wymigasz...
    Słowo się rzekło, kobyłka u płota, jak powiedział Hieronim Zaleski do Jana Sobieskiego :-)

  • warszawskasyrenka

    to fakt, pogoda nad Balaton powinna być mniej parasolkowa ;-)

    co do pomnika, tam burzą, rozkopują, szaleją kopary i żurawie...pomysł był na przeniesienie, jakieś 6 lat temu, póki co stoi i niech tak zostanie, to miejsce jest idealne, choć sąsiedztwo tych nowoczesnych budynków trochę mu zabiera

    bulwarom dam jeszcze szanse nim ostatecznie powiem pfuj ;-)

    co do choinki , bardzo chciałabym się nie wymigać ;-P

  • Gość: [Ela] *.play-internet.pl

    Super wpis! Pozdrowionka

  • Gość: [Ela] *.play-internet.pl

    Super wpis!
    Pozdrowionka

  • warszawskasyrenka

    do Ela - dziękuję bardzo ! ;-)

© Warszawska Syrenka
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci